Pierwszy eko-hostel w Polsce

Na warszawskim Żoliborzu działa od niedawna pierwszy w Polsce ekologiczny hostel. Jego „zielony” charakter odpowiada klimatowi jednej z piękniejszych dzielnic Stolicy. O tym co sprawia, że miejsce jest przyjazne dla środowiska rozmawiamy z Konradem Mąkosą, współwłaścicielem hostelu.

Dlaczego na Żoliborzu? Czyżby dzielnica, znana z wyjątkowej obfitości zieleni, zobowiązywała?

– Lokalizacja hostelu na Żoliborzu nie była przypadkowa. Ten budynek od wielu lat należał do naszej rodziny. Pomysł hotelu przyszedł do głowy podczas pobytu w Amsterdamie w 2000 roku. Dopiero w 2007 udało nam się „skonsolidować” własność. W międzyczasie szukaliśmy innych lokalizacji, zawsze jednak to Żoliborz wydawał nam się najciekawszym miejscem. Właśnie z powodu zieleni i spokoju. Za tym przyszedł pomysł na ekologiczność przedsięwzięcia. Mając na uwadze specyfikę Żoliborza, jego niepowtarzalny klimat czuliśmy, że to nie powinien być taki zwykły hostel, lecz takie miejsce, które będzie wpasowywać się w klimat tej dzielnicy. Myślę że nam się to w pełni udało.

W hostelu zostały zastosowane ekologiczne sposoby ogrzewania, bazujące na odnawialnych źródłach energii. Czy mógłby Pan powiedzieć więcej na ten temat? Innymi słowy – co sprawia, że hostel został określony mianem „ekologiczny”?

– Woda w hostelu podgrzewana jest przez kolektory słoneczne typu Vitosol 200-T (znak „Błękitny Anioł”). W czasie kiedy kolektory nie pracują (a pracują nawet przy pochmurnym niebie) woda w budynku dogrzewana jest przez kocioł kondensacyjny gazowy Vitodens 200-W, który zużywa mniej energii, ponieważ wykorzystuje dodatkowo utajone ciepło spalin. Ciepła woda użytkowa na potrzeby tak specyficzne jakie są w hostelu (nagłe duże zapotrzebowanie, np. rano) przechowywana jest w 1000l izolowanym zbiorniku. Pobór wody w łazienkach jest ograniczony poprzez instalacje czasowych baterii przy umywalkach i prysznicach. Ciepło wody zużytej, które normalnie ucieka do kanalizacji, jest dodatkowo odzyskiwane i kierowane do ogrzewania czystej wody w zbiornikach.

Jakie jeszcze rozwiązania zostały wykorzystane?

– W budynku zainstalowano centralny odkurzacz, dzięki któremu dużo łatwiej pozbywamy się kurzu. Pozostałe elementy ekologiczne dotyczą naszego postępowania i używanych środków. Segregujemy śmieci, odzyskujemy materiały, używamy kompostownika itp.

W hotelu znajduje się zielona ściana pnących roślin? Czy pełni ona wyłącznie funkcję dekoracyjną?

– Oprócz walorów estetycznych, pełni ona rolę oczyszczacza i nawilżacza powietrza, ponieważ powietrze do wentylacji budynku pobierane jest właśnie zza tej ściany.

Przyznam, że poza ekologicznym aspektem hostelu, uwagę zwracają kapsułowe łóżka, które w Polsce są czymś zupełnie nowym. Skąd został zaczerpnięty taki pomysł?

– Z ostatniej podróży do Japonii w kwietniu 2009 roku. Tam kapsuły popularne są od 30 lat. U nas mogą być nowinką, choć naszych gości z zagranicy dziwią mniej, lub są właśnie poszukiwaną formą pokoju do snu.

Hotel propaguje postawy ekologiczne. Czy na co dzień ekologia również jest ważna dla obsługi hostelu?

– Owszem ale bez przesady i bardziej jako nauka o wzajemnym oddziaływaniu niż tylko ochronie przyrody. Chcemy wpisać się w trend ekoturystyki. Być przyjaznym miejscem dla ludzi, którzy dbają o ideały szeroko pojętej ekologii w domu i kiedy wyruszają w świat szukają miejsc podobnych do swoich domów. Miejsc, w których nie zobaczą np. marnotrawienia energii na klimatyzowanie pustych pomieszczeń czy nieposegregowanych śmieci.

Czy w Wilson Hostel dominują goście z Polski, czy turyści zagraniczni? Do kogo w głównej mierze kierujecie swoją ofertę?

– Ofertę kierujemy do wszystkich szukających taniego, bezpiecznego noclegu w Warszawie. Ze względu na ciekawe położenie, chęć promowania Żoliborza i nasze doświadczenia w podróżowaniu, na razie promujemy się głównie w serwisach zagranicznych.

Szykujecie się już na Euro 2012?

– Szczerze przyznam, że to tylko dwa tygodnie, a do tej niepewnej (czy się u nas odbędzie) imprezy zostało jeszcze wiele tygodni. Jeśli można się na to w jakikolwiek sposób szykować to pewnie przygotujemy wieszaki na szaliki 🙂 Nie ma dla nas różnicy czym interesuje się nasz gość, więc żadnych szczególnych przygotowań nie prowadzimy.

Dziękuję serdecznie za rozmowę.

Rozmawiał Waldemar Serwatka, Ekologia.pl

Źródło: ekologia.pl